RSS
piątek, 06 kwietnia 2018

W końcu trochę humor mi się poprawił. Na pewno za sprawa polepszenia pogody, większej ilości czasu spędzonego na dworze, trochę spokojniejszych dni z małym i tego że niemąż dostał prace. Widzę światło w tunelu wśród naszych ogromnych długów. 

Ostatnio pograbilam nasze zmasakrowane podwórko. Wprowadziliśmy się tutaj w listopadzie i przez wjeżdżanie samochodem na podwórko kiedy było błoto mieliśmy jeden wielki bagienny kopiec piachu. Udało mi się że to rozgrabić i wyciągnąć z pod ziemii stare korzenie traw. Liczę na to że będzie ładnie latem. 

Kocham nasz dom. Mieszkamy nad samym jeziorem, jest po prostu pięknie . Zawiesiliśmy już huśtawkę dla córki na drzewie. Podchodzi do niej i mówi juju juju :) co oznacza że chce się hustac. Grillować tez juz zaczęliśmy i ogniska też robimy. 

 

 

22:05, stycznioweczka
Link Komentarze (4) »
środa, 21 marca 2018

Często jest tak ze wstaje już w złym humorze. Ciężkie to życie ze mną ale trudno mi się cieszyć jak wstaje w nocy po 4 razy,  a o godzinie 4 to często już na dobre bo starsza się budzi i spać nie chce. Do tego wszystkiego dochodza wzajemne pretensje, brak kasy, młodszy który od rana do wieczora marudzi. No i kompleksy. Brzuch okropny , uda to samo , cellulit, 5 kg za dużo, brak motywacji do diety i siły na ćwiczenia. Za duże chęci na slodycze.

 

Ze starego sadu tworzymy plac plac zabaw dla dzieci. Pomaga nam w tym moj brat . U nas powoli czuć wiosnę mimo wczorajszych opadów śniegu. Słoneczko świeci od samego rana do mojej sypialni. Kot wygrzewa się na podwórku zadowolony ze mu grzeje. 

Idę zrobić kawe, może humor mi się poprawi. 

 

07:39, stycznioweczka
Link Komentarze (1) »
piątek, 16 marca 2018

Młodszy (niecałe 7 m) daje popalić po nocach. Miliard pobudek a ostateczna o 6 rano jak dobrze mu czapka stoi. Jak zle to 5. Tak się zastanawiam kiedy w końcu się wyśpię ? Ile można funkcjonować bez normalnego snu. Młodszy wogole należy do tych bardziej hmm wymagających dzieci. Ciągle trzeba go zabawiać , jak wychodzę z pokoju to wybucha płaczem. Zupełne przeciwieństwo starszej 2 latki. 

Dziś miał być atak zimy. Na termometrze -2 :D nich podskoczy o 3 stopnie do góry bo mam okna do pomycia ! Jutro przyjeżdża teściowa i musi być czysto :D 

08:05, stycznioweczka
Link Komentarze (5) »
wtorek, 13 marca 2018

Wydaje majątek na zdrową żywność. Dzisiaj zapłaciłam 300 zł za cztery reklamówki ( niepelne) jedzenia. Do tego tankowanie i zakup opalu na tydzień plus krótka wizyta w pepco na dziale dziecięcym i orientuje się że przewalilam 600 zł w dwie godziny. Zalamka!

Ale nie o tym. Wracając do zdrowego jedzenia. Trzymamy się już ponad miesiąc diety 3x bez dla córki . Bez glutenu bez cukru i bez mleka (kazeiny) . Już jest dobrze, już ogarniam gotowanie dla niej i nie zdarzają nam się wpadki glutenowe. Tylko jedyna rzecz jaką muszę wdrożyć to wypiekanie chleba samodzielnie ... Chleb bezglutenowy w sklepach ma kiepski skład. 

Za 6 dni pierwsza wizyta u psychologa na której mamy się stawić bez dziecka. Idiotyzm jak dla mnie bo potem kolejny miesiąc będziemy czekali na drugą wizyte a czas ucieka. Drugi rok życia dziecka jest najważniejszym w kwestii rozwoju. 

Co do spraw pozadzieciowych , ciągle chodzę głodna . Muszę się tego wystrzegać bo niedługo zobaczę 8 z przodu ;((

20:49, stycznioweczka
Link Komentarze (2) »
niedziela, 04 marca 2018

Neurolog stwierdzila autyzm. Dostaliśmy skierowanie do poradni psychologiczno pedagogicznej. Czekamy na wizytę i jak najszybsze zaczęcie terapii wczesnego wspomagania rozwoju i SI. 

Neurolożka nie uznaje biomedycznego leczenia. Strasznie mnie tym do siebie zraziła. To typowe podejście lekarzy tylko terapia i nic więcej. Nie szkodzi, ja i tak równolegle trzymam u córki dietę 3 x bez (bez mleka bez glutenu bez cukru) , podaje tran eyeq , Wit c i Wit d3mk7 w zwiększonej dawce. Prawdopodobnie bedziemy niedługo na badaniach w kierunku candidy, pasożytów i nietolerancji pokarmowych. 

Lekarz stwierdził że mała nie może iść do przedszkola. Że zrobimy jej tym tylko krzywdę bo będzie tam totalnie zagubiona. Strasznie się poczułam bo bardzo chciałam ją dać do dzieci. Mamy poczekać rok lub poltora i dać ją do przedszkola terapeutycznego. To ostatnie absolutnie nie wchodzi a gre. Metoda krakowska terapii jasno wskazuje że NIE powinno się umieszczać dzieci z autyzmem razem tylko z dziećmi bez zaburzeń żeby miały z kogo brać przykład.

08:20, stycznioweczka
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12